Światło w ciemności, nie tylko nocy

Jest bardzo późny wieczór, czytam „Przypowieść o siewcy”.
Nie pierwszy raz, ale jak to zawsze bywa, za każdym razem mam wrażenie,
jakby to był trochę zmieniony fragment Ewangelii. Niby te same słowa i
zdania, ale treść trochę jakby inna.
Słowa żyją, bo żyje Osoba, która je do nas kieruje. Dzięki Duchowi
Świętemu odczytujemy je wciąż na nowo bez względu na to, który raz to
czynimy. Duch Święty chce i pozwala nam je tak odczytywać, aby trafiały
do naszego serca i przemieniały je.
Słowo, które czytam dzisiaj jest obecne tu i teraz, czytane jutro,
będzie przemawiało do mnie w inny sposób, albowiem Bóg chce mojej
ciągłej, nieustannej przemiany. I nie ważne jest, jaką jestem glebą w
momencie siewu, ważne co robię aby ją użyźniać.
Jeszcze jedna myśl.
Powinnam ja także siać, dając świadectwo swoim życiem i w ten sposób
pomóc przemieniać się innym. Wtedy będzie można powiedzieć, że moje
życie daje plon.
„…Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc
przynosili, by owoc wasz trwał…”

Reklamy

W mocy Ducha Świętego

W dniach 20-23 lutego 2015 roku odbyła się w Częstochowie na Jasnej
Górze XL Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło- Życie.
Wystąpienia zaproszonych na Kongregację Odpowiedzialnych prelegentów
ubogacone często były ich osobistym świadectwem.
Nie będę teraz pisała o każdym. Mam nadzieje, że wrócę do tego,
albowiem jest to bogactwo, którym warto się w przyszłości podzielić.
W tym roku mija 40 lat od momentu, gdy nasz Ruch jako hasło pracy
rocznej obrał słowa „Odnowa w Duchu Świętym”. Był to czas niezwykły.
Podczas rekolekcji oazowych uczestnicy doświadczyli wylania darów Ducha
Świętego, które trwale ukierunkowały Ruch Światło- Życie ku
ewangelizacji i odnowie życia chrześcijańskiego.
Odwołując się do tamtych wydarzeń, które w istotny sposób wpłynęły na
Kościół w naszym kraju, również dzisiaj dostrzegamy potrzebę wołania o
nowe wylanie darów Ducha Świętego na Kościół w Polsce i innych krajach.
Dlatego hasłem pracy rocznej w roku formacyjnym 2015/2016 będą słowa ”
W mocy Ducha Świętego”.Odkryjmy na nowo moc Ducha Świętego działającego
we wspólnocie Kościoła, w Biblii, w liturgii i na modlitwie.
Przyzywajmy codziennie Ducha Świętego i otwierajmy się na Jego dary.
Niech wołanie św. Jana Pawła II stanie się naszym wołaniem. Niech nasza
odnowa wyrażona między innymi poprzez modlitwę uwielbienia i
dziękczynienia będąca owocem życia w Duchu Świętym otwiera nas także na
wspólnotę, parafię, na życie społeczne, na świat.

_MG_4373[1] Czytaj dalej

 Czas radosnego świętowania, wyborów i podziękowań

W Niedzielę Chrztu Pańskiego, zwaną w Ruchu Światło-Życie Niedzielą
Chrystusa Sługi, zakończył się czas radosnego świętowania pamiątki
narodzenia się Jezusa Chrystusa.

Najpierw radości z tego wydarzenia doświadczaliśmy w rodzinie przy
wigilijnym stole, potem w wspólnocie Domowego Kościoła podczas spotkania
opłatkowego w naszej diecezji, a następnie na spotkaniu krajowym.

Z naszym Księdzem Biskupem spotkaliśmy się w sobotę 3 stycznia , w
Sokołowie Podlaskim, w gościnnej wspólnocie księży salezjanów.

To podczas tego spotkania, usłyszeliśmy o miłości do drugiego człowieka,
którą powinniśmy mieć w sobie, rozwijać ją , zabiegać i ją budować.
Podczas homilii, Ksiądz Biskup powiedział:„Wiara nie wystarczy,
potrzebna jest miłość …”. Myślę, że te słowa powinny być dla nas
przesłaniem na każdy dzień, kiedy już przeminie radość świętowania,
zgaśnie blask choinki, kiedy powrócą zwykłe dni naszego zmagania się z
rzeczywistością.

Po krótkim, ale jakże wspaniałym koncercie kolęd w wykonaniu młodzieży z
Drohiczyńskich Warsztatów Muzyki Liturgicznej, nastąpił czas świętowania
przy wspólnym stole.

W ostatnią niedzielę, odbyło się natomiast krajowe spotkanie opłatkowe
Domowego Kościoła. Tym razem pary odpowiedzialne za Domowy Kościół w
kraju i za granicą zjechały do Zduskiej Woli, do miasta, gdzie urodził
się św. Maksymilian Maria Kolbe. Gościliśmy w Centrum Rekolekcyjnym św.
Alojzego Orione.

Również podczas tego spotkania usłyszeliśmy słowa o miłości już na
pierwszej Eucharystii, której przewodniczył moderator krajowy DK, ks.
Marek Borowski. W homilii, przypomniał nam, że: „…miłość szuka prawdy,
głosi prawdę. Miłość jest cierpliwa, miłość się nie lęka…”.

Następnego dnia, po śniadaniu pojechaliśmy do pobliskiego sanktuarium
urodzin i chrztu św. Maksymiliana Marii Kolbego. Prawie dokładnie w 121
rocznicę tych wydarzeń, mieliśmy okazję obejrzeć muzeum-dom jego urodzin
oraz modlić się i zwiedzić Bazylikę Mniejszą p.w. Wniebowzięcia NMP –
kościół, w którym św. Maksymilian otrzymał sakrament chrztu.

Następnie w auli Domu Pielgrzyma Ela i Mirek Wrotkowie zaprezentowali
jubileuszową płytę poświęconą Siostrze Jadwidze Skudro, zatytułowaną:
„Obiecuję, że nie dam Wam spokoju”, przygotowaną dla członków Domowego
Kościoła z okazji przeżywanej przed miesiącem, setnej rocznicy urodzin
Siostry. Płyta zawiera życiorys, zdjęcia oraz konferencje Siostry.
Siostra Jadwiga pracowała wspólnie z księdzem Franciszkiem Blachnickim,
budowała razem z nim wspólnotę Domowego Kościoła i przez wiele lat jej
służyła.

Wieczorem zasiedliśmy wspólnie do wieczerzy wigilijnej. W radosnej
atmosferze podzieliliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie
bożonarodzeniowe życzenia.

Na zakończenie dnia odbyły się wybory nowej pary krajowej Domowego
Kościoła.

Zgodnie ze zmienionymi p. 33 i 34 Zasad DK, uprawnieni do głosowania
(członkowie kręgu centralnego i pary diecezjalne) wybierali spośród
zgłoszonych sześciu par, trzy pary kandydatów, z których biskup delegat
KEP ds. Ruchu Światło-Życie, bp. Adam Szall wybrał na parę
krajową Katarzynę i Pawła Maciejewskichz Poznania, którzy zastąpili Beatę
i Tomka Strużanowskich.

Wybór Kasi i Pawła na parę krajową Domowego Kościoła, zostało przyjęte
przez zebranych z wielkim zadowoleniem, o czym mogły świadczyć
długotrwałe oklaski po ogłoszeniu wyniku wyborów.

W pierwszych słowach nowej pary krajowej powiedzianych do wspólnoty, po
raz kolejny padły słowa o miłości. Kasia i Paweł powiedzieli między
innymi o swoim umiłowaniu liturgii oraz zacytowali słowa, które
przeczytali tego ranka w swoim kalendarzu: „By zbliżyć się do drugiego
człowieka, trzeba oddalić się od siebie”. Czy to nie jest właśnie
prawdziwa miłość ?.

W niedzielę, w ostatnim dniu spotkania, ustępująca para krajowa, Beata i
Tomek Strużanowscy oraz ks. Marek Borowski, moderator krajowy DK
podziękowali za czas swojej posługi. Następnie uczestnicy spotkania
dziękowali za posługę: parze krajowej i moderatorowi krajowemu DK,a
także skarbnikom DK oraz ustępującym parom filialnym filii warszawskiej
i śląskiej.

Jeden z kapłanów przypomniał nam, że przeżywamy okres Bożego Narodzenia
i spotykamy się, aby świętować. I możemy powiedzieć, że każde z tych
spotkań było takim radosnym świętowaniem pamiątki narodzenia Jezusa.

Myślę, że po okresie świętowania, powracając do wypełniania swoich
zwykłych, codziennych obowiązków, powinniśmy pamiętać o słowach księdza
Blachnickiego, które przypomnieli nam na pożegnanie Kasia i Paweł, nowa
para krajowa, a które brzmią: „Bóg nie żąda od nas niczego więcej, jak
spełnienia zadania bieżącego, jak wytrwania w obowiązku chwili obecnej.
A na tę chwilę obecną zawsze daje wystarczającą łaskę”.


Danuta i Marian

Rodzinne piątki – życzenia

gtyh

W atmosferze dziękczynienia składanego Panu Bogu za cud nocy betlejemskiej, chcemy Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia.

 

Niech Chrystus, który przychodzi do nas wszystkich, obdarowuje łaską i błogosławieństwem. Boży pokój niech zagości na stałe w Waszych sercach.

 

Życzymy cierpliwości i wytrwałości w poszukiwaniu i dążeniu do Nowonarodzonego.

Niech spłyną na Was od Syna Bożego duchowe moce i łaski.

Niech On znajdzie i dzisiaj pomiędzy nami pasterzy i mędrców, którzy biegną do żłóbka, by Go zobaczyć i zaprosić do swojego życia i abyśmy chcieli Go codziennie spotykać w Słowie Bożym i Eucharystii.

 

Niech Światło jak najczęściej równa się Życie.

 

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i dla Waszych rodzin,

 

życzy cała rodzina Gołosiów.

Pokoleniowy przekaz wiary?

Czwartek. Godzina 23:30. Niedawno wróciliśmy z kręgu. Dzisiejsze spotkanie poświęcone było, oprócz jego stałych części, wyzwaniom współczesnego świata. Jest to kontynuacja zapoznawania się z adhortacją „Evangelii gaudium”. Chciałabym się podzielić jej fragmentem, który dotyczy rodziny. Papież Franciszek pisze: „Rodzina przechodzi głęboki kryzys kulturowy, podobnie jak wszystkie wspólnoty oraz więzi społeczne. W przypadku rodziny kruchość więzi staje się szczególnie poważna, ponieważ chodzi o podstawową komórkę społeczeństwa, o miejsce, gdzie człowiek uczy się współżycia w różnorodności i przynależności do innych gdzie rodzice przekazują dzieciom wiarę”. Chrześcijanami stajemy się, a nie rodzimy. Nikt nie jest w stanie wyręczyć rodziny w zadaniu formowania do dojrzałości chrześcijańskiej. Katecheza, parafia, wspólnota, struktury i formy duszpasterstwa mogą co najwyżej minimalizować straty, zranienia, szkody powstałe wcześniej w rodzinie. Konieczny jest zatem skuteczny katechumenat rodzinny, czyli stworzenie dzieciom w rodzinie takich warunków, aby otworzyć je na działanie Boże i zachęcić do współdziałania z Bogiem, nie tylko jak są małe, a szczególnie w ich dorosłym życiu.

 

Jeden Kościół, jedna wspólnota, jedna liturgia

W końcówce ubiegłego tygodnia, wspólnie z synem Szymonem , znalazłem się w środkowej Hiszpanii, nad majestatyczną rzeką Ebro, z dala od miast, w bazie obsługującej przyjeżdżających tam wędkarzy. Był to krótki, trzydniowy pobyt. W sobotę wieczorem zacząłem się zastanawiać, gdzie tu, na tym odludziu znajdziemy kościół, abyśmy mogli uczestniczyć w niedzielnej eucharystii.

Z pomocą przyszedł nam Kike, Hiszpan, a właściwie Katalończyk (jak sam to bardzo podkreślał), pracujący w bazie. Pracując wiele lat z przyjeżdżającymi tam Polakami, rozumiał po polsku, sam nawet używał łamanej polszczyzny. Zapytałem go, gdzie możemy znaleźć najbliższy kościół, aby pojechać na mszę świętą. Kike popatrzył na nas ze zdziwieniem. Przez kilka chwil nic nie mówił. Odniosłem wrażenie, że ten sympatyczny Katalończyk pomyślał sobie, że tych dwóch facetów jechało dwa i pół tysiąca kilometrów, mają tylko trzy dni do dyspozycji, a tu ostatniego dnia pobytu chcą jeszcze „stracić” kilka godzin na wyjazd do odległego o kilkanaście kilometrów kościoła.

Czytaj dalej

Normalność ?

We wtorek do sklepu przyszło małżeństwo z 3 letnim synkiem. Przyjechali do Siedlec z Łosic, aby oddać mi pieniądze. Sprzedając im wcześniej kilka rzeczy, jednej przez pomyłkę nie policzyłam.

Pomimo, że osobiście jest mi bliska taka postawa, to ich zachowanie w pierwszej chwili wzbudziło we mnie zdziwienie i zaskoczenie. Wyraziłam to głośno, po czym usłyszałam, że inaczej nie mogli postąpić, bo tak zostali wychowani.

Marzy mi się, aby wszystkie dzieci, tak jak ten chłopczyk, miały takich rodziców i w przyszłości, kiedy dorosną, mogły powiedzieć to samo.

Pozdrawiam.

 

PS.

Póki co, dołączam aktualne zdjęcia naszych maluchów.

Czytaj dalej